|
Generał - 2007-04-07, 19:46 W jakiej okoliczności usłyszeliście słowo kocham Cię? Oczywiście pierwsze słowo kocham cię w związku. Podczas pocałunku? przytulenia? rozmowy? Spokojna, ciekawa dyskusja... Taka jedna - 2007-04-07, 19:57 pierwszy raz? Po 3 tygodniach...to chyba był 24. VI. 2005 nie jestem pewna bo w środku nocy na całonocnej imprezie...leżeliśmy na kanapie w salonie podczas gdy reszta siedziała na podwórku. Mószka - 2007-04-07, 21:13 Hmm... Słowa ,,Kocham Cię'' usłyszałam wiele razy w życiu i od wielu chłopaków. Jednak wiem, że w większości te słowa były wypowiedziane bez sensu. Dla mnie to prawdziwe, jedyne i jak dla mnie najważniejsze ,,Kocham Cię'' usłyszałam dokładnie 11.08.2006r. Może dla mnie znaczyło to bardzo wiele, ale dla osoby, która to powiedziała, niestety chyba niewiele. Rozstaliśmy się dokładnie 15 dni po tym. A w jakiej okoliczności? Było to na imprezie u kolegi. Siedzieliśmy przed domem na huśtawce, ja na Jego kolanach. Towarzyszyły nam też liczne uściski i buziaki... Kolejne ,,Kocham Cię'' które też było dosyć ważne, usłyszałam 24.09.2006r we Wrocławiu na stadionie może nie było romantycznie, ale wspomnienia mam ciekawe. Fantasia - 2007-04-08, 22:11 Połowa września, jacht na jednym z wielkich polskich jezior po całodzienych zmaganiach z linami, pierdołami i największym słońcem jakie widziałam kiedykolwiek w połowie września. Emmari - 2007-04-15, 15:32 Po trzech miesiącach bycia razem. Chyba. Bawiliśmy się trochę i przysypiałam w Jego ramionach, a On powiedział, że mnie kocha. Myślałam, że się popłaczę ze szczęścia lovv - 2007-04-16, 16:28 tylko od jednego było szczere. za szybko to powiedział, ale wiem że szczerze. ja musiałam troche poczekac żeby to samo u odpowiedziec. Pica - 2007-04-16, 21:33 Słyszałam wiele razy, najczęsciej po paru godzinach znajomości. Nigdy nie było szczere i znaczyło ''podobasz mi się '' Zazwyczaj trafiałam w tym temacie na niedojrzałych palantów shymeeq - 2007-04-17, 14:13 hhhhmmmmmm ja raczej nie uslyszale m ale napewno kiedys....:D Shezz.17 - 2007-04-17, 16:22 Po 5 miesiącach bycia ze sobą. To był koncert Nefre, pokłóciliśmy się troszke i chciałam sobie od niego pójść, przemysleć wszystko. Poszliśmy przed siebie. W końcu on zapytał mnie czy to wszystko ma jakiś sens, a ja ze łzami w oczach usiadłam po cichu na krawężniku i starałam się nie popłakać. W końcu podniósł mnie z tego krawężnika, spojrzał mi prosto w oczy, przeprosił za to co mi wcześniej powiedział. Przytulił mnie i powiedział mi że mnie kocha. Mówił mi to przez łzy, ja sama też się popłakałam. Powiedziałam że też go kocham, choć wtedy nie byłam jeszcze tego pewna i bałam się tego mówić, ale czułam że jak tego nie powiem to zrobie najgorszy błąd jaki zrobiłabym kiedykolwiek. Od tamtej pory jest wszystko dobrze I mam nadzieje że będzie tak już baaaaaardzo długo Jejuuu. Ale się rozpisałam. o.O VViedzma - 2007-04-17, 17:06 ja wyznanie "kocham cie" przeczytałam (uroki związku na odległośc ) dosyć wcześnie w mym związku, po jakichś 3 tygodniach? cos takiego to było...bałam się tego, bałam się, że tak tylko pisze, bo tak mu sie umyślało, że oleje mnie po tygodniu itd. ale nie...1,5 tygodnia później od przeczytania tych dwóch wyrazów popłakałam się w jego ramionach gdy specjalnie dla mnie przyleciał zostawiając wszystko co ważne w cholerę na calutki tydzień...kilka godzin później usłyszałam to piękne "kocham cię" i odtąd jestem najszczęśliwszą wiedźmą we wszechświecie Antoine - 2007-04-17, 17:34 ja wyznanie "kocham cie" przeczytałam (uroki związku na odległośc - też jestem w związku na odległość i także to wyznanie najpierw zobaczyłam na wyświetlaczu mojego telefonu. Akurat wtedy byłam na wakacjach u mojej kuzynki, więc mojego chłopaka miałam "pod ręką". To śmieszna historia jest, ale bardzo bałam się tego wyznania, a on uparł się, że mi to powie prosto w oczy Unikałam tego. Ale w końcu mnie dorwał Był piękny letni wieczór. Jeszcze nie byliśmy razem. Ba! Do tej pory nie wiem, co było momentem przełomowym, ale chyba to wyznanie. On mnie odprowadzał do domu do ciotki. Przedłużał chwilę rozstania. Sceneria była romantyczna- jeszcze nieskoszone łany zbóż szumiały cicho (to było na wsi), gwiazdy świeciły nam nad głowami. Gdy czułam, że to 'ten moment' założyłam kaptur na głowę, aby tego uniknąć- ale ze mnie dziecko było A on objął mnie w pasie i mimo kaptura na głowie, patrząc mi w oczy powiedział to, co czuje. Zawirowało mi w głowie. Ja odważyłam się na wyznanie mu miłości w cztery oczy kilka dni później shymeeq - 2007-04-17, 20:42 fajne historie naprawdę xD cichy - 2007-04-17, 21:56 shymeeq, przeczytaj regulamin PROSZE Unconventional - 2007-04-18, 15:43 Słyszałam wiele razy, najczęsciej po paru godzinach znajomości. Nigdy nie było szczere i znaczyło ''podobasz mi się '' Skąd ja to znam....Miałam też takie sytuacje. Żadnemu z tych chłopaków oczywiście nie wierzyłam Oni twierdzili, że to ''miłość od pierwszego wejrzenia''....Ehh, co za bzdury Żabka - 2007-04-18, 15:49 Słyszałam te słowa już kilka razy, raz nawet były niezwykle wiarygodne - a jak sie okazało po miesiącu to była zwykłe pomyłka...Teraz uważam na to kto mi mówi te słowa... Emiya - 2007-04-19, 17:09 hmm o lol ja słyszałam raz...na j. polskim gosciu rzucił mi papierek na lawce z wyzaniem:P Fantasia - 2007-04-20, 21:10 hmm o lol ja słyszałam raz...na j. polskim gosciu rzucił mi papierek na lawce z wyzaniem:P co to były za fajne czasy i te karteczki podrzucane do plecaka a poźniej "strzelanie" ramiączkami od staników jako wyznanie miłosne Teraz to już wszystko takie poważne a chciało by się czasem jeszcze tak poszaleć ale nie wypada. Taka jedna - 2007-04-20, 23:37 Fantasia, czy ja wiem ...mnie jeden taki delikwent prawie zabił bo mu strzeliło do łba, że to tak fajnie zepchnąć mnie ze schodów (podstawówka) najlepsze jest pokazywanie uczuć...ale bez użycia schodów, czy ostrych narzędzi Mixmonia - 2007-04-21, 00:39 że to tak fajnie zepchnąć mnie ze schodów Jeszcze te wyznania w podrzucanych karteczkach do plecaka to rozumiem, bo wkońcu były te czasy itd... Ale, żeby okazać uczucie popychając kogoś za schodów! to już szok Mi pierwszy raz w życiu od pewnego czasu ukazuje pewna osóbka swe uczucia do mnie i ja do niego To uczucie jest cudowne i nie chciałabym, żeby kiedykolwiek znikło... <buja w obłokach> somebody - 2007-04-21, 19:41 Ale, żeby okazać uczucie popychając kogoś za schodów! ja rozumiem, w podstawówkach, tudzież Gimnazjach szczytem okazywania uczuć jest stosowanie przemocy wobec "wybranki", wszelkie popychanie, szczypanie itp. się pod to podpinają, no i nie zapominajmy o drobnych kradzieżach, które były pretekstem do nawiązania dialogu RaynoR - 2007-04-29, 03:12 Ej kurna, ale nie mówcie o ogóle płci męskiej:P Ja akurat powiem wam że w podstawówce to mnie interesowały wygłupy z kumplami itp. a wszystko odbywało się w większości bez dziewczyn. Dopiero w gimnazjum mnie dopadło wszystko:P tzn syta dawka hormonów itp. ale nigdy nie okazywałem uczuć dziewczynie robiąc jej krzywdę. Dla mnie jest troche dziwne np. zabrać komuś gumkę do włosów...strzelić ze stanika (z resztą tylko moi kumple masochiści to robią bo chyba lubią dostawać po pysku:P) Ale te schody to już niezły hardcore. Ja tam wolałem normalnie podejść do dziewczyny, a nie zrażać ją do siebie od razu:D Tylko nie wiem co to teraz będzie...przeprowadzka do Szwecji...nowa szkoła (jakiś odpowiednik liceum:P) i nowi ludzie(ale póki co to nie mam zamiaru się przejmować innymi dziewczynami i wolałbym żeby tak zostało:]). A tak w ogóle to topic sie rozchodzi i słowa "kocham Cie"?? czytałem tylko ostatnią stronę:P Teraz jestem z kimś kogo Kocham i wiem, że Ona kocha mnie:)... i nie powiedzieliśmy sobie tego przecież od razu. Ktoś sie tam wypowiadał na temat karteczek tak??:PP Ten chłopak powinien napisać "Zakochałem się w Tobie", a nie "Kocham Cię"...bo to 2 inne rzeczy:PP snard - 2007-06-10, 15:08 "Ten chłopak powinien napisać "Zakochałem się w Tobie", a nie "Kocham Cię"...bo to 2 inne rzeczy:PP" Nie widzę różnicy pomiędzy tymi dwoma tekstami Lepiej jak by pisał "Podobasz mi się... chciałbym cię poznać" heh mała - 2007-10-29, 19:45 Szczerze to na te słowa czekałam dosyć długi czas. Praktycznie to po jakichś 8 miesiącach bycia razem w walentynki przytulił i powiedział to. łooh... długo czekałam ale warto było Mószka - 2007-10-29, 20:02 Pier*ole słowa Kocham Cię (za przeproszeniem). Powiedziałam to tylko dwa razy. Raz chyba jednak nie do końca szczerze. Teraz wydaje mi się, że już nikomu tego nie powiem. Może jak dla mnie te słowa zbyt wiele znaczą. A dla niektórych niestety nie... Jak można kogoś 'kochać' i po dwóch tygodniach zerwać, bo 'chyba zbyt mało nas do siebie ciągnie'?! Radzę niektórym się zastanowić zanim to powiecie... [ Dodano: 2007-10-29, 20:03 ] RaynoR - 2007-10-29, 20:06 Pier*ole słowa Kocham Cię (za przeproszeniem). Powiedziałam to tylko dwa razy. Raz chyba jednak nie do końca szczerze. Teraz wydaje mi się, że już nikomu tego nie powiem. Może jak dla mnie te słowa zbyt wiele znaczą. A dla niektórych niestety nie... Jak można kogoś 'kochać' i po dwóch tygodniach zerwać, bo 'chyba zbyt mało nas do siebie ciągnie'?! Radzę niektórym się zastanowić zanim to powiecie... [ Dodano: 2007-10-29, 20:03 ] rastabanan - 2007-10-29, 20:07 Zanim powie się 'kocham', trzeba dogłębnie poznać swoje uczucie względem drugiej osoby... a kiedy? to się czuje, to po prostu się czuje... Jakiś czas miałam obawy przed tym zwrotem, teraz świadoma jestem, że znaczą tyle samo dla mnie jak i dla Ukochanego... Taka jedna - 2007-10-30, 07:40 Ja tam nadużywam jestem uzależniona od tego zwrotu (nadużywam w sensie takim, że mówię to prawie non stop) RaynoR - 2007-10-30, 21:34 Ja tam nadużywam jestem uzależniona od tego zwrotu (nadużywam w sensie takim, że mówię to prawie non stop) Jeżeli są prawdziwe to swego znaczenia nie stracą Nikt nie zabrania ich często mówić ukochanej osobie:) Rhapsodize - 2007-10-30, 23:28 Ostatnio nie mówię. Nie mam komu i jakoś za tym nie tęsknie. Ogólnie nie jestem wylewna, jeśli chodzi o słowa typu "kocham Cię", czy nawet zwykłe "lubię". To się czuje. Słowa? owszem. są przyjemne, ale nie po słowach,lecz po czynach poznaje się człowieka. putcat - 2007-10-30, 23:43 ale nie po słowach,lecz po czynach poznaje się człowieka. Też, ale nie do końca, przede wszystkim trzeba wiedzieć czym człowiek się kieruje. A Kocham? Jak potrzebuję. Fantasia - 2007-10-31, 07:13 Teraz wydaje mi się, że już nikomu tego nie powiem. Też mi się tak wydaje... ale to chyba kwestia znalezienia odpowiedniej osoby wtedy to samo przyjdzie (chyba, bynajmniej ja w to wierzę) Ja nałogowo mówię "kocham" mojej mamie jeśli o płeć przeciwną chodzi to tylko dwóch takich było w tym jedna moja obecna niespełniona miłość Miłość to nie jest "ładna dziś pogoda" używam tego baaaardzo rzadko. rastabanan - 2007-10-31, 08:31 Teraz wydaje mi się, że już nikomu tego nie powiem. Powiesz, uwierz... Długo nie wierzyłam, że ktoś może mnie pokochać. Lecz teraz wiem, że wystarczy spotkać właściwą osobę na swojej drodze, kiepsko to brzmi z Twojej perspektywy, ale życie jest nieprzewidywalne i zazwyczaj wynagradza złe chwile. Zaufanie też można zbudować od zera. Jest tylko to jedno 'ale' - właściwa osoba... Wierzę w przeznaczenie i wierzę, że na każdego czeka odpowiednia osoba, nikt tylko nie zna czasu jej spotkania. Mam nadzieję, że Ty też uwierzysz mimo tego, że teraz nie wygląda to zbyt optymistycznie. Rhapsodize - 2007-11-01, 20:58 PaTuSiA - 2007-11-03, 23:27 ja KOCHAM CIĘ... Słyszę codziennie ale jeszcze nigdy nie usłyszałam tego wyrażenia aby ktoś wypowiadał je prawdziwie.... Większość osób sie po prostu tym bawi... Rhapsodize - 2007-11-04, 00:50 Większość osób sie po prostu tym bawi... ( I dlatego nie mówię tego często. Dla mnie nie jest to "Kocham Cię" chlebem powszednim. To się czuje. Dopiero uczucie dopełniają słowa. Szczere. ajs - 2007-11-11, 21:58 Hm...:) godzina dokladnie 18:45,poniedziałek.29,10,2007 rok Ławka ja i on....pare gwiazd na niebie....niezreczna cisza.....i nagle z jego ust pada to zdanie żyć nie umierac.... cichy - 2007-11-12, 20:32 "kochasz tylko wtedy kiedy tak naprawde nie potrafisz powiedzieć za co to robisz..." czyjś cytat... Żabka - 2007-11-13, 08:02 Kiedy? Za wcześnie, zbyt szybko... Był to błąd, który teraz trzeba odkręcić.... Hellnen - 2007-11-13, 08:45 Hm...:) godzina dokladnie 18:45,poniedziałek.29,10,2007 rok Ławka ja i on....pare gwiazd na niebie....niezreczna cisza.....i nagle z jego ust pada to zdanie żyć nie umierac.... Coz niektórym sie poszczęsciło xD Ja nie chcę słuchać ze mnie ktoś kocha. Ja chcę kochać i to cały świat xD nie koniecznie chodzi mi o miłaść kobieta-mężczyzna. Poprostu chcę mieć szacunek do inych ludzi, podziwiać niektórych z nich xD ajs - 2007-11-13, 15:15 "kochasz tylko wtedy kiedy tak naprawde nie potrafisz powiedzieć za co to robisz..." nie wiem czemu ale nie zgadzam sie z tym Slowa kocham..takie prawdziwe dojrzalo KOCHAM, ma zawsze uzasadnienie...kocha sie kogos za to ze jest,za to ze wprowadze usmiech , milosc w czyjes zycie...za to ze czuje sie przy kims bezpiecznie...za całokształ Wydaje mi sie ze kto nie umie powiedziec dlaczego i za co kocha...tak naprawde nie jest pewien swoich uczuc...a slowo kocham puszcza na wiatr ^^ cichy - 2007-11-13, 17:37 ajs, kiedy nie jestem pewny to po prostu jestem niepewny i nie wymyslam sobie dlaczego mogę ją kochać.. kochasz jego, bo prostu jest w twoim życiu... z drugiej strony patrząc możesz się nie zgadzać.. w końcu każdy kocha inaczej.. Fantasia - 2007-11-14, 09:59 Slowa kocham..takie prawdziwe dojrzalo KOCHAM, ma zawsze uzasadnienie...kocha sie kogos za to ze jest,za to ze wprowadze usmiech , milosc w czyjes zycie...za to ze czuje sie przy kims bezpiecznie...za całokształ NIE! "Kocha się za nic nie ma żadnego powodu do miłości" Coelho I choć nie jest on dla mnie autorytetem z tym sie zgadzam. NIE MA POWODU BY KOGOŚ KOCHAĆ, kochasz ludzi nawet kiedy nie są tobie do NICZEGO potrzebni... ale kochasz. Kocham kogoś kogo parę miesięcy nie widziałam, kogoś kto mnie oszukał i mnie nie chce. Zrobiłabym dla niego wszystko choć powinnam nienawidzieć. ajs - 2007-11-14, 13:53 mi poprostu chodzi o to..ze jesli kogos kochasz - umiesz powiedziec dlaczego prawda? nie chodzi o konrketne zdarzenie czy cos takiego....nawet ogolna odpowiedziec"bo jestes w moim zyciu" A nie ..." kocham CIe....od tak" nie wiem ^^ moze mam dziwną wizje slowa kocham...ale ja wlasnie tak to rozumiem^^ darcia1993 - 2007-11-14, 16:59 Słowo kocham.... szczeże słyszałam je kilkanście razy. z czego doszłam do wniosku ,że to puste słowa, bo nie ma miłości w nastolatnim wieku. ajs - 2007-11-14, 18:01 Słowo kocham.... szczeże słyszałam je kilkanście razy. z czego doszłam do wniosku ,że to puste słowa, bo nie ma miłości w nastolatnim wieku. jesli uwazasz ze nie ma milosci w nastolentim wieku to twoj podpis totez klamstwo itp ? Ty tez jesli kochasz.to nie prawdziwie? Fantasia - 2007-11-15, 09:17 nawet ogolna odpowiedziec"bo jestes w moim zyciu" Mężczyzna którego kocham na własne życzenie nie jest w moim życiu. Nie zmienia i nie zmieni to faktu, że go kocham. limonene - 2007-11-19, 23:16 hmm.. najważniejsze "Kocham Cię" usłyszałam na początku lipca tego roku, z ust mężczyzny za którym szalałam od kilkunastu miesięcy, po dwóch miesiącach o wiele bliższej znajomości. Myślałam, że się rozpłaczę ze szczęścia, ale jednak wstrzymałam się ze zwrotnym "kocham Cię".. Zawiedziony był, tak mi się wydaje, ale w końcu doczekał się.. ;)) Kicia - 2007-11-22, 17:06 Za pierwszym razem usłyszałam od niego "zakochałem się w Tobie"... ; ]] gdy szliśmy objęci. a od obecnego chłopaka.. hm.. jak staliśmy objęci i się całowaliśmy lazor - 2007-11-23, 22:11 mi nikt jeszcze nie powiedzial "Kocham Cie" ale ja tez nikomu tego nie mowilem chce kochac i byc kochanym ale niechce tego uslyszec nieszczerze niechce tego powiedziec nieszczerze wiec czekam cierpliwie na ta chwile na te jedna jedyna prawdziwa milosc Zaheel - 2007-12-01, 15:45 Powiedziane zbyt szybko, może przysporzyć wiele bólu. Nie dlatego, że jest nieszczere, raczej zbytnie upewnienie drugiej osoby. Chyba wiecie o co chodzi. Żeby nie stały się pustym frazesem trzeba sobie je w pełni uświadomić i dopiero wtedy wypowiedzieć je na głos właściwej osobie. Deirdre - 2007-12-01, 20:33 Powiedziane zbyt szybko, może przysporzyć wiele bólu. Nie dlatego, że jest nieszczere, raczej zbytnie upewnienie drugiej osoby. Raz usłyszałam te słowa od osoby, która teraz jest tylko kumplem i teraz wiem, że nigdy nie były one szczere. Bolało. I to długo... A od osoby, która wiele dla mnie znaczy i z którą jestem, usłyszałam już wiele razy. Ale i tak pamiętam dokładnie datę, godzinę [już mniej więcej], miejsce i okoliczności, kiedy to wypowiedział pierwszy raz. I jest to dla mnie przeokropnie ważne. Mea - 2008-01-05, 13:05 Ej!; P Mnie najbardziej rozśmiesza właśnie ta chwila gdy ktoś mi mówi kocham Cie. Kurde no chodzi mi o to że jak ktoś po 4 dniowym związku lub parodniowym może Mi powiedzieć "Kocham Cie" No soryy Wtedy go wyśmiewam i pytam czy On wogólne wie co to znaczy te słowo , za często spotykam się z takimi sytuacjami , jak można kogoś kochać skoro go się za dobrze nie zna? I zastanawiam się już czasem czy to ja jestem dziwna czy to Oni mają racje .Czy to może ja poprostu za bardzo przywiązuje uwage do słów jakimi są "przyjaźń i miłość" Barbossa - 2008-01-05, 13:37 Mea, ja w tym nic dziwnego nie widze , jak ktoś mówi kocha nawet i po 4 godzinach -,- to sie czuje xD Mea - 2008-01-05, 14:19 Bo ty chyba mylisz Zakochanie/zauroczenie a miłość . A to jest różnica , niby mówisz "kocham Cie" a po cztarech dniach mowisz to komus innemu nie no spoko xD to napewno jest milosc xD Syl_ - 2008-01-05, 17:47 Ja z jednej strony popieram Meę, a z drugiej Barbossę. Czasem może byc tak że osoba, z którą jesteśmy już wcześniej grała ważną rolę w życiu i sercu. Więc rozpoczęcie związku może tylko potwierdzic nas w tym uczuciu. Z drugiej strony osoby, które dopiero się poznały i są ze sobą krótki czas i mówią po tych przysłowiowych paru dniach 'Kocham Cię', to to wg mnie jest jednym słowem głupie. Może i istnieje miłośc od pierwszego wejrzenia ale bez przesady.. Mkj - 2008-01-05, 18:32 Ej!; P Ej heloł fenks, że mi mówisz czy wiem kiedy kocham a kiedy nie. A czym jest dla Ciebie miłość, może mi powiesz? Taka jedna - 2008-01-05, 18:47 To wszystko zalezy od nazewnictwa niektórzy nie uznają różnic między zauroczeniem a miłością a inni tak. Mkj ile zwiazków zaczyna się dlatego, że facetowi spodobała się dziewczyna na przykład na imprezie? podchodzi, zagaduje, gadaja o pierdołach, pierwsza randa, druga gadka szmatka wszystko cacy dla konwencji moze trzecia poczatek tak zwanego zwiazku...ale czy to miłość? aj dont fink soł. Moim zdaniem takie rozróznienie jest o tyle ważne ze mimo wszystko wiele osób chce uważac je za najważniejsze wyznanie na świecie Mea - 2008-01-05, 20:30 "Ej heloł fenks, że mi mówisz czy wiem kiedy kocham a kiedy nie. A czym jest dla Ciebie miłość, może mi powiesz?" Jak tak to tak^^ Czym jest dla mnie miłość? hm. Miłość jest głęboką, istotną potrzebą człowieka, tęsknotą za uzupełnieniem swej egzystencji i nadaniem jej sensu. Ja miłość zaliczam do wartości uniwersalnych, takich jak prawda, dobro i piękno. Miłość to sztuka kompromisu i ciężka praca. Trzeba o nią dbać, jak o roślinę: bez pielęgnacji uschnie lub zgnije. Trzeba umieć ustąpić i trzeba też umieć walczyć o swoje. Trzeba o siebie zabiegać nieustająco, robić sobie drobne uprzejmości, ale przede wszystkim wspierać się i pomagać. I wtedy jest szansa na miłość prawdziwą. Należy postawić sobie pytanie czy dla mojej/mojego patrnera zrobiłabym absolutnie wszystko. Czy inni chłopacy przyciągają moja uwage w wiadomy sposób . Więc teraz powinnam zapytać Czy wogólne miłość istnieje? Ja osobiście znam taki przypadek, ale niestety to rzadkość. łałłł. ale zapodałam xD A co do mojej ortografii to się nie wypowiadam bo jestem dyslektyczką ; P Mkj - 2008-01-05, 20:54 Taka jedna, ja bym tak nie umiał, no ale racja są. Ja mówiłem o mnie. Mea, piszesz pięknie.. ale o tym jak dbać o miłość... czy jak będziesz uprzejma, uległa gdy trzeba to się ta miłość w nim czy Tobie dopiero narodzi? Miłość to uczucie, jak pokochasz to poczujesz... a nie będziesz myśleć o kompromisach, ciężkiej pracy. Ale to co piszesz jest potrzebne, żeby ją utrzymać. Tak JA myślę. Fantasia - 2008-01-05, 21:10 Trzeba umieć ustąpić i trzeba też umieć walczyć o swoje. Trzeba o siebie zabiegać nieustająco, robić sobie drobne uprzejmości, ale przede wszystkim wspierać się i pomagać. Tak. ALE ty Słonko cały czas mówisz o związku... a gdzie miejsce na ludzi odrzuconych, niechcianych przez tą osobę którą kochają? Znam kogoś kto przez całe życie kochał jedną kobietę praktycznie za nic... nigdy z nią nie był ale ją kochał. Zeby mówić u miłości nie trzeba nad tym uczuciem pracować bo zwyczajnie nie zawsze i nie każdy dostaje taką możliwość. Są tacy których odrzucono a mimo to pielęgnują w sobie to uczucie i też kochają choć nie jest to odwzajemnione. Mea - 2008-01-06, 14:58 "ALE ty Słonko cały czas mówisz o związku... a gdzie miejsce na ludzi odrzuconych, niechcianych przez tą osobę którą kochają? " No tak , ale to się już mija z tematem. =) A co do tej osoby , to znam podobny przypadek, koleżanka "kochała" 5 lat jednego chłopaka , nie spała , płakała i cierpiała. Po czym po tych 5 latach gdy go poznała bliżej okazało się że to jednak nie był jej "wymarzony". ""Mea, piszesz pięknie.. ale o tym jak dbać o miłość... czy jak będziesz uprzejma, uległa gdy trzeba to się ta miłość w nim czy Tobie dopiero narodzi? "" Nie nie o to mi chodziło, mi np. trodno się zakochać, tak jak ostatnio co ze tego że koleś który był mną zaineresowany był ładny i podobał się wielu dziewczyną, śmiać mi sie chciało jak kolezanki mowiły mi "Ale Ty jesteś głupia straciłaś taką szanse" No ale mi chodzi o to ,ze żebym się musiała zakochać , to musze dobrze poznać tego człowieka,wszyscy mowią mi że ja chyba nie mam uczuć skoro tak traktuje ludzi. Ale to nie jest prawda raz się zakocham, przez całe wakacje spotykałam się z jednym chłopakiem którego poznałam w czerwcu,dużo rozmawialiśmy i spędzlismy czesto ze sobą czas i wtedy dopiero pod koniec sierpnia obudziło się we mnie uczucie do niego, ale to chyba było juz za późno. Dlatego czasem żałuje że jestem z charakteru taka a nie inna , że nie potrafie się zakochać "od tak" to nie jest proste. kategold - 2008-01-30, 22:07 Mnie jeszcze tego nikt nie powiedział i narazie nie chce tego usłyszeć. iTsOnLyMe91 - 2008-06-26, 17:22 Hmm... w sumie jeszcze nie usłyszałam od mojego faceta, że mnie kocha =((( jesteśmy już ze sobą prawie 3 miesiące... wiem, że to mało czasu, żeby określić, czy się kocha czy nie... ale jeżeli jest już ze mną tyle czasu, to chyba musi coś czuć, co nie? Ech... może kiedyś się doczekam =DDD ale podejrzewam, że to niesamowite uczucie, jeżeli bliska, kochana ci osoba mówi, że Cię kocha =))) :buja w oblokach: =DDD Kiedy Upadnie Filozofia RMF FM i Radia ZET? Makijaż?? Kiedy dziewczyna przesadza... Kiedy miłość zamienia się w przyjaźń.... Kiedy nie wiesz na czym stoisz...... Kiedy jemu juz nie zależy ciekawe kiedy się zorientują :> Lubisz kiedy.. |