|
Marek Ciućka - 2007-09-14, 11:36 Podziwiam każdego dnia cztery ściany. Mówią do mnie mną, nią, nimi... ...mówią - wciąż to samo. Stworzyłem zabijające echo. *** Wczoraj wraca dziś, wróci jutro, wciąż wracać będzie, dopóki patrzę - paranoja na życzenie. Ściany nie będą mi tatuażem, blizną szpecącą zranione ciało. Ściany wynajętego pokoju. Ściany nie zbudowane nawet z cegły, ale z piasku, żwiru i betonu. Klatka z parkietową ściółką. *** Otwórz mnie kochanie, łamiąc paznokcie na zdrapywanym tynku. Zalej farbami ślady bólu, cierpienia, przeszłości. Zabij mnie i urodź podczas ceremonialnego aktu, wpisanego wewnątrz złotej obręczy. Lecz zanim - ukryj pod kopułą blond włosów. ankaanka - 2007-09-15, 16:35 Nie licząc wielokropków i przewidywalnej pointy (przewidywalnej jeśli ktoś zna Twoją poezję) to mi się podoba. Eos - 2007-09-16, 01:57 A mi ... nie, jakoś nie. Za dużo rzeczy mi nie pasuje. Marek Ciućka - 2007-09-16, 20:22 Wielokropek to normalny znak interpunkcyjny - czasem wypada go zastosować. Też mam ku niemu uprzedzenie, bo jest go pełno w poezji blogowej - i nic tam zwykle nie wnosi. Ale tu był mi na miejscu - pozdrawiam. Taka jedna - 2007-10-03, 23:24 mi też jakoś ... coś mi zgrzyta ale nawet nie wiem co [ Literatura] Jaką ciekawą książke ostatnio czytałeś/aś? Ostatnie słowa wypowiedziane w życiu Ostatnia Wieczerza w niesamowitej jakości Wasze ostatnie odkrycia muzyczne Płyta którą ostatnio kupiłem/am Mój pierwszy i ostatni wiersz Ostatnie słowo dla KOGOŚ |